
sprzedaż w czasach kryzysu
Na świecie jak i w Polsce mówi się, że nadchodzi druga fala kryzysu. Firmy zmniejszają budżety, zwalniają pracowników, spadają im obroty. W mediach temat kryzysu zaczyna pojawiać się coraz częściej. Czy jednak warto bać się kryzysu? Jak wpłynie kryzys na zawód sprzedawcy? Jak kryzys wpływa na sprzedaż?
Pomijając fakt, że ja sam nie wierzę w kryzysy, lecz okresowe korekty, za chwilę dowiesz się jak radzić sobie w takich sytuacjach aby wyjść na dobre. Co więcej uważam, że taki kryzys poprawia całą gospodarkę, bo usuwa z niej słabych graczy, a pozostawia najsilniejszych. Podobnie jak opisał to Darwin w ewolucji.
Jak więc nie tylko radzić sobie w czasach kryzysu, ale jeszcze zwiększyć w tym okresie sprzedaż?
Po pierwsze, przestań rozmyślać o kryzysie i odseparuj się od mediów. Media kochają ten temat, bo przyciąga uwagę. Tak jak wszystkie inne zbrodnie, przestępstwa, nieszczęśliwe wypadki czy kataklizmy. W mediach mało czasu poświęca się na to, co pozytywne i piękne. Ograniczenie lub zupełna rezygnacja z telewizora to pierwszy krok do sukcesu w sprzedaży. Zwłaszcza w czasach kryzysu.
Pamiętaj też, że przyciągasz to, na czym się skupiasz. Twoja podświadomość jest mechanizm sterujący rakiety. Nie ważne, czy nastawisz go na obiekt wroga, czy przyjaciela. Rakieta poleci tam, gdzie ją wyślesz. Tak samo z podświadomością. Jeśli skupiasz się na tym, czego się boisz (a lęk = emocja wzmacnia to działanie), to dostajesz to, czego się boisz. Jeśli jednak skupiasz się na rozwiązaniach i większej sprzedaży, dostajesz tego więcej.
Po drugie, nieustannie się ucz. Najlepsi eksperci na całym świecie, nieustannie się uczą. Czytają książki, słuchają programów szkoleniowych audio, chodzą na wykłady, szkolenia i seminaria branżowe. Wiedzą, że często godzina spędzona z ekspertem w danej branży, lub rozdział w książce mogą zwiększyć sprzedaż nawet o połowę!
Poradniki, szkolenia, seminaria i konferencje to często praktyczna wiedza, lata doświadczeń i tysiące popełnionych błędów, zebrane w pigułce. Oczywiście, trzeba starannie wybierać ludzi, od których się uczysz. Dzień spędzony na szkoleniu, z którego nic nie wyniesiesz, to dzień stracony.
Po trzecie, nową wiedzę natychmiast wprowadzaj w praktykę. To co odróżnia profesjonalnego sprzedawcę od przeciętnego, to prędkość z jaką wdraża nową wiedzę w praktykę. Samo przeczytanie książki czy odbycie szkolenia, nic nie zmieni w Twoim życiu. To wprowadzenie tej wiedzy do codziennego życia, do sprzedaży, już podczas rozmowy z pierwszym klientem – ma znaczenie.
Po czwarte, naucz się efektywnego zarządzania sobą w czasie. Jeśli jeszcze należysz do starego pokolenia sprzedawców, którzy spędzali pół dnia na piciu kawy (rano i w przerwach), a drugie na lunchu i bezmyślnych działaniach, zmień to. Zdziwisz się, jak wiele można osiągnąć w ciągu dnia, jeśli jest on optymalnie rozplanowany i poruszasz się według tego planu.
Po piąte, dbaj o swoje nastawienie. Słaby sprzedawca roztrząsa w głowie każdą nieudaną prezentację handlową i za każdym razem zwiększa swój lęk przed kolejną. Profesjonalny sprzedawca wyciąga z każdej nieudanej transakcji lekcję, a w myślach powtarza te udane spotkania, kształtując w ten sposób swoje doświadczenie na poziomie neurologicznym.
Pamiętaj, że podświadomość nie odróżnia wyobrażeń od rzeczywistości. A co za tym idzie, gdy wielokrotnie powtarzasz w myślach (np. w drodze na kolejne spotkanie) udaną transakcję to tak, jakbyś ją wielokrotnie odbywał. Czyli zwiększasz swoje doświadczenie, jako sprzedawca i utrwalasz nawyki sprzedawcy, odnoszącego sukcesy.
Pozdrawiam i życzę jeszcze większej sprzedaży w 2012 roku!
Marcin Kijak
Dodaj do ulubionych:
Bądź pierwszą osobą, która doda ten wpis do listy ulubionych.